Reklama
  • Wtorek, 9 lutego 2016 (08:05)

    Dzieci uwodzone w sieci

Coraz więcej małoletnich internautów pada ofiarą pedofilów.

Co chwila słyszymy o kolejnych zatrzymaniach pedofilów, zastawiających sidła w internecie. Za każdym takim przestępcą kryje się dramat dziecka. Skala zjawiska rośnie, bo kontakt z potencjalnymi ofiarami nigdy nie był tak łatwy jak teraz.

Blisko 90 proc. dzieci w wieku 13–17 lat ma własny smartfon, tablet czy laptop. Nastolatkowie spędzają średnio 3 godziny dziennie w internecie.

Reklama

Kilkulatkowie też nie są bezpieczni. Wiele z nich marzyło o własnym smartfonie na gwiazdkę. I dostało. Ścieżka prowadząca pedofila do dziecka to nie jest już ryzykowny tor z przeszkodami. Bez trudu i szybko może dojść nią do ufnego małoletniego internauty.

To może być każdy

W sieci łatwo pozostać anonimowym. To ośmiela do spełnienia swoich fantazji seksualnych. Także tych, których trudno byłoby posądzić, że chcieliby skrzywdzić dziecko.

Wśród mężczyzn składających seksualne propozycje są m.in. nauczyciele, księża, prawnicy, szanowane głowy rodziny posiadające własne dzieci! Status społeczny nie jest tu wyznacznikiem.

Jednym z ostatnio zatrzymanych był 31-letni Adam K., który pracował z dziećmi w kościelnym chórze w jednej z lubelskich parafii. Przez portal społecznościowy proponował 10-latce spotkanie, wysyłał zdjęcia i filmy pornograficzne. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Internetowi pedofile działają podstępnie. Zaczepiają dzieci na portalach, gadu-gadu, wysyłają maile. Często podszywają się pod rówieśników, czasem od razu przedstawiają się jako dorośli, którzy chcą pomóc, wesprzeć w problemach w szkole czy z rodzicami, oferują prezenty. Cel zawsze pozostaje ten sam: namówić dziecko na spotkanie i wykorzystać je seksualnie. Pedofilów ściga nie tylko policja.

Rodzice, którzy natknęli się na kontrowersyjną korespondencję pociech, podszywając się pod własne dziecko, usiłują złapać przestępcę. Podobne pułapki zastawiają też internauci zszokowani skalą problemu. Policja apeluje, aby podczas takich „polowań” pozostawać w kontakcie ze służbami.

Jak chronić dziecko?

Rozmawiać i uświadamiać, że ktoś może mieć wobec dziecka złe zamiary. Ostrzegać, by nie korespondowało z osobą, której nie zna i absolutnie nie umawiało się z nią na żadne spotkania.

Wyjaśniać, że nikt nie ma prawa przesyłać dziecku roznegliżowanych zdjęć i żądać tego od małoletniego. Poprosić, aby powiedziało, co go zaniepokoi lub przestraszy. Upewnić, że zrobimy wszystko, by mu pomóc oraz ochronić.

Warto uczulić dziecko, że zdjęcie zamieszczone w internecie może zachęcić pedofila do kontaktu.

Policja apeluje o zgłaszenie wszystkich podejrzanych treści z udziałem dzieci, na które natkniemy się w internecie. Mogą być ważnym tropem do schwytania pedofila.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina
Więcej na temat:dzieci | dziecko | Dziecko | rodzice | warto | adam | Adam | sieci

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.