Reklama
  • Wtorek, 1 marca 2016 (13:05)

    Dziecko za dużo korzysta z komórki

Matylda! Co robisz?! – wrzasnęłam przerażona. Moja córka, wpatrzona w telefon, weszła na jezdnię. W ostatniej chwili złapałam ją za kaptur i odciągnęłam.

Córka spojrzała na mnie półprzytomnie.  – Piszę SMS – stwierdziła. – Nie możesz! Mało nie wpadłaś pod samochód! – tym razem naprawdę się zdenerwowałam.

Reklama

Całą drogę do domu tłumaczyłam mojej 12-latce, że jej nowy smartfon to nie trzecia ręka. Że rozumiem, że cieszy się z wymarzonego prezentu gwiazdkowego, ale musi znać umiar. 

– Nie wolno ci go używać na lekcjach, panie się skarżyły – przypomniałam. – On służy do dzwonienia i żebyś mogła sprawdzić to, co chcesz w internecie, żebyś mogła przesyłać zdjęcia koleżankom. Ale nie możesz używać go bez przerwy!

– A właściwie... to dlaczego? Aż mnie zatkało. – Bo w szkole masz się uczyć, a nie bawić telefonem! W łazience masz się myć, a w łóżku spać! Na ulicy musisz uważać na samochody! Jeśli nie zaczniesz mnie słuchać, to ci go zabiorę – zdecydowanie zakończyłam dyskusję. – Ja... przepraszam – wydukała Matylda.

– Już nie będę. Miałam nadzieję, że ta rozmowa naprawdę da jej do myślenia, tymczasem minęło kilka dni i moja córka ponownie nie rozstaje się z nowym aparatem. Podczas posiłków trzyma go w dłoni i co i raz pod stołem pisze SMS-y.

Kładąc się spać, wkłada telefon pod poduszkę lub kołdrę

– Powinnaś jej go zabrać – stwierdziła moja mama, kiedy spytałam ją o radę. – Nagle nie może się bez komórki obejść? Tyle czasu jej nie miała i żyła! – Ależ mamo, my chcemy mieć z nią kontakt, chcemy, żeby zawsze mogła do nas zadzwonić – zaczęłam tłumaczyć.

– Pewnie, ale to, co się dzieje, to nie utrzymywanie kontaktu, tylko jakieś wariactwo! Przecież widzisz! Jak się nie uspokoi, zamień jej ten smartfon na jakiś stary model.

Będzie mogła zadzwonić i tyle. Przestanie szaleć, a ty będziesz spokojniejsza. Mój brat, z którym też rozmawiałam o Matyldzie, stwierdził, że przesadzam i powinnam małej dać spokój.

– Ona musi się przecież nacieszyć prezentem! – zaśmiał się. – Marzyła o tym smartfonie od roku. Ty też kiedyś spałaś z nowymi łyżwami, tylko już tego nie pamiętasz! No i nie wiem, kogo posłuchać.

Gdyby Matylda nie przynosiła ze szkoły uwag i rozglądała się przed wejściem na jezdnię, to pewnie spokojniej bym czekała, aż nacieszy się swoją nową zabawką. A tak, to mam wątpliwości... Ale zabrać jej wymarzony telefon? Czy to nie zbyt duża kara?

Iwona Poniatowska z Łukowa

Opinie czytelniczek

@ Posłuchaj rady mamy. Daj córce telefon do dzwonienia, czyli stary aparat z miniwyświetlaczem, a nie nowoczesny smartfon. Bo to, co robi ta dziewczyna, to twoja wina. Chciałaś być dobra, a nie zwróciłaś uwagi, czy Matylda dorosła do takiego prezentu. Moja córka ma smartfon, ale nie korzysta z niego w szkole – zabroniliśmy jej i tego pilnujemy. ~Mietka

@Daj jej się nacieszyć prezentem! Pewnie długo na niego czekała. ~Tamara

@ Poszukaj w internecie historii ludzi, którzy zmarli przez brak rozsądku, np. idąc ulicą, pisali SMS-y lub robili sobie selfie nad przepaścią. Może wtedy córka zrozumie, że takie zachowanie jest niebezpieczne. ~dolar

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Matylda | dziecko | Dziecko | Ona | O.N.A. | komórki | Nie | sms | pisz

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.