Reklama
  • Poniedziałek, 4 kwietnia 2016 (11:00)

    Jak zadbać o bezpieczeństwo dzieci w sieci?

Reklama

Czy rodzice powinni kontrolować to, co dziecko robi w sieci?

Łukasz Wojtasik z Fundacji Dzieci Niczyje, koordynator programu Dziecko w Sieci: Przede wszystkim powinni się tym interesować, a działania kontrolne dostosować do wieku pociechy. Np. dzieciom do szóstego roku życia należy towarzyszyć, kiedy korzystają z internetu. Później można wykorzystać tzw. programy kontroli rodzicielskiej, które pomagają filtrować treści, blokować pewne strony.

Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę hasło „kontrola rodzicielska”, a znajdziemy mnóstwo opcji. Po pomoc w dobraniu programu można też zwrócić się do operatora internetowego. Kontrola rodzicielska działa też na telefonach i tabletach – istnieją specjalne aplikacje, które można ściągnąć.

Mówiliśmy o najmłodszych. Dużo trudniej kontrolować zbuntowanego nastolatka.

Przychodzi taki moment, kiedy filtr rodzicielski staje się nieprzydatny. Można przyjąć, że dzieje się to w gimnazjum. Wtedy musimy zaufać dziecku, bo jeśli będzie chciało, to znajdzie sposób, żeby wejść na zakazane strony, np. na urządzeniu kolegi. Dlatego tak ważna jest edukacja.

Jak rozmawiać o tym z dzieckiem?

Na pewno nie może być tak, że raz powiemy: „Nie oglądaj pornografii i nie rozmawiaj z nieznajomymi, bo to niebezpieczne”. Do takich rozmów trzeba wracać. Jeśli dziecko mówi nam o swoich wątpliwościach dotyczących korzystania z internetu, wykorzystujmy to jako okazję do kolejnej rozmowy. To daje szansę, że jeśli wydarzy się coś złego, zwróci się po pomoc do nas.

Czy kontrolować jego korespondecję w sieci?

Rodzice często o to pytają, ale zostawiam to do ich decyzji. Uważam jednak, że należy poinformować o tym dziecko na zasadzie: „Mam możliwość sprawdzenia twojej korespondencji i jeśli to robię, to w trosce o twoje bezpieczeństwo”.

Lepiej nie działać za plecami dziecka. Chyba że podejrzewamy, że dzieje się coś naprawdę złego. Wtedy bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.

Naj

Zobacz również

  • No, no, pani syn to już całkiem dorosły, samochodem się rozbija. Nie boicie się, że coś mu się stanie? – wieczorem zaczepiła mnie sąsiadka. Syn jest bystry i w lot opanował samochód. Jednak moim... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.