Reklama
  • Wtorek, 6 września 2016 (08:00)

    Wakacyjna szkoła...dobrego wychowania

Nie będzie w niej dzwonka ani klasówek. Będzie za to świadectwo kultury osobistej. Może nawet z paskiem?

To oczywiste, że wakacje mają być dla dzieciaków czasem niezmąconej niczym zabawy i odpoczynku. Ale nie zapominajmy, że... przez zabawę nasze pociechy też się uczą. Warto więc połączyć przyjemne z pożytecznym i wykorzystać letnie miesiące na zupełnie inne lekcje niż te w szkole – lekcje dobrego wychowania, empatii oraz szacunku do ludzi i przyrody.

Nie ma tu matematycznych wzorów, nie da się tego wkuć jak słówek z angielskiego czy dat z historii. Dziecko musi samo poczuć, poznać, przeżyć i zrozumieć, że można, a czasem trzeba postępować inaczej. Że żyjemy w świecie, który wymaga od nas respektowania pewnych zasad.

Reklama

Wykorzystaj więc letni urlop, czas spędzany rodzinnie, wspólnie z dzieckiem, by uświadamiać mu, że warto nad sobą pracować. Bo kulturę osobistą nabywamy przez całe życie.

W domu też są zasady

Bałagan to specjalność twojej pociechy? A może bardziej irytuje cię to, że każdy rodzinny posiłek przy stole przypomina piknik – jedzenie rękami, pełno okruchów, rozlany sok....

W końcu myślisz: przecież to tylko dziecko. I znów sytuacja się powtarza – machasz na to ręką, odpuszczasz i... sprzątasz. Czy nie jest trochę tak, że we własnym domu jesteś bardziej tolerancyjna wobec tego typu zachowań niż gdybyś była z dzieckiem u kogoś obcego czy w miejscu publicznym?

Wtedy takie maniery trudniej zaakceptować. Za to łatwiej zwrócić dziecku uwagę lub zawstydzić je.

Czasy się zmieniają, chociaż my, współcześni rodzice, wydajemy się być mniej zasadniczy niż poprzednie pokolenia, to jednak czasem „uwiera” nas to, że pociecha wstaje od stołu, gdy reszta rodziny jeszcze je, mówi z pełną buzią, nie używa noża itp. Dlatego na co dzień dawaj dziecku dobry przykład. To podstawa. Ono czerpie wzorce zachowań, które obserwuje w domu. W „trudnych” momentach reaguj, tłumacz i pokazuj, jak należy zachować się w konkretnej sytuacji.

Mów wprost, co jest dobre, a co poza kanonem dobrych manier. Dzięki temu dziecko nie będzie utrwalać niewłaściwych nawyków. Jeśli będziesz wyręczać je – taka lekcja też na niewiele się zda... Przypominaj więc dziecku, co ma do zrobienia i... wymagaj, by np. posprzątało pokój, zanosiło swoje brudne ubranie do prania. Kilka ważnych słów... „dzień dobry”, „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję” – choć te zwroty wydają się tak oczywiste, to jednak dzieci często o nich zapominają...

Co robić? Sama ich używaj i przypominaj o nich dziecku na co dzień – także w domu. Tłumacz – nawet do znudzenia, że bycie uprzejmym nic nie kosztuje, a dobrze świadczy o każdym człowieku i małym, i dorosłym.

Twoje dziecko czasem tak dobrze się bawi, że... zapomina o mieszkających pod wami lub obok sąsiadach? Zwróć mu uwagę, że każdy chce czuć się w swoim domu swobodnie. Oni też.

Szacunek nie tylko dla najbliższych

Zwracaj uwagę dziecka, że osoby, które je otaczają, to nie tylko rodzice, dziadkowie, rodzeństwo i pełni energii rówieśnicy. To także sąsiedzi, nauczyciele, obcy starsi ludzie czy osoby niepełnosprawne. Ważne, by dziecko wiedziało, kiedy powinno wobec nich odpowiednio się zachować.

Ucz swoją pociechę, że szacunek to np. pomoc okazywana na co dzień, czyli ustąpienie miejsca staruszce w autobusie, przepuszczenie w kolejce osoby o kulach czy kobiety w ciąży, przytrzymanie drzwi do windy sąsiadowi, który wchodzi z zakupami itp. Tłumacz dziecku, że szacunek wobec innych polega też na tym, by zachowywać się tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. Nie wolno ludzi poniżać, kpić z nich czy ubliżać im.

Trzeba też zwracać dorastającemu człowiekowi uwagę, że krytyczne komentarze wobec innych i w ich obecności są nie na miejscu. Jeśli coś „dręczy” pociechę, niech powie ci o tym na osobności.

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem - warto o tym przypominać swojemu dziecku, szczególnie, gdy ma do powiedzenia dużo i na każdy temat, a najchętniej wtedy, gdy rozmawiają dorośli. Ucz je, że nie należy przerywać rozmów.

W lesie, na plaży...

Kiedy nasze pociechy wyjeżdżają na wakacje, zazwyczaj – jak zresztą widać na zdjęciu – mają nieograniczony kontakt z naturą. I to jest cudowne! Ale już szacunek dla niej bywa pojęciem abstrakcyjnym... Czym jest wrażliwość na przyrodę? Czym jest ochrona środowiska? Nasze dziecko powinno to wiedzieć. Szczególnie, że dla wielu ludzi ekologia to już styl życia.

Tłumacz dziecku, że wszyscy jesteśmy częścią przyrody i powinniśmy o nią dbać. Dając mu dobry przykład na co dzień, w domu (m.in. segregując śmieci, oszczędzając wodę, rezygnując z plastikowych torebek na zakupy), uczysz je szacunku dla otaczającego nas świata.

Wakacje nie są jednak przerwą od ekologicznych działań i okresem, kiedy „wszystko wolno”. Przypominaj dziecku, że tam, gdzie odpoczywa: w lesie, na wsi, nad wodą czy w górach nie wolno śmiecić, zawsze trzeba po sobie sprzątać. Trzeba dbać o rośliny, zwierzęta, owady, ponieważ wszystko, co żyje, zasługuje na szacunek, jest potrzebne i pożyteczne. Każdy człowiek powinien czuć się odpowiedzialny za przyrodę, choćby za jakąś jej cząstkę wokół siebie.

Chwila na refleksję. Co zawdzięczamy przyrodzie: drzewom, rzekom, plażom? Z takich pytań i rozmów z dzieckiem może zrodzić się wiele wniosków. A są one bardzo potrzebne, by uświadamiać mu, że każdy – ono także – ma wpływ na to, co nas otacza. Co dostaje w zamian? Między innymi wspaniałe wakacje na łonie natury! Czego chcieć więcej?

Odpoczynek od telefonu

Nasze dzieci i elektronika to drażliwy temat – i w roku szkolnym, i podczas wakacji. Punktem zapalnym jest czas, jaki pociechy poświęcają na rozmowy, granie czy słuchanie muzyki, a także miejsca, w których bez skrępowania korzystają z urządzeń.

Uświadamiajmy dziecku, że wakacje są czasem odpoczynku nie tylko od szkoły, ale także od elektronicznych „zabawek”, które na co dzień mu towarzyszą. Nie bez powodu organizatorzy kolonii i obozów wprowadzają ograniczenia lub całkowity zakaz korzystania z komórek i uprzedzają rodziców, by dzieci nie zabierały ze sobą konsoli do gier, tabletów i innego sprzętu. Dlaczego? Bo zamiast korzystać z zajęć, bawić się z rówieśnikami – skupiają się głównie na ekranach. Uszanujmy więc te zasady.

Autobus, kino, teatr, muzeum, kościół... Dziecko od najmłodszych lat musi uczyć się funkcjonować w społeczeństwie, wiedzieć, że są miejsca, gdzie głośne rozmowy czy dzwoniące telefony są czymś niewłaściwym, niegrzecznym i przeszkadzają innym. Uczulajmy dziecko, by w autobusie nie prowadziło rozmów przez telefon, by wyciszało komórkę, gdy jest w miejscach publicznych. A co, jeśli inni postępują inaczej? Świadczy to właśnie o braku i kultury osobistej.

Świat kobiety

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.